Czy kobieta transgender może „odmłodzić” firmę?

Holly Maholm, 16.12.2015

Może „odmłodzić”, jeśli jej na to pozwolisz! Jak to było?  Zacznę od początku. Jestem prawniczką na emeryturze, po 25 latach pracy w firmie związanej z agentami sportowymi. Moja praca polegała na pomocy w negocjacjach, spisywaniu kontraktów dla najbardziej znanych lekkoatletów na świecie. Opowiem o jednym z tych kontraktów.

Duża amerykańska firma, z siecią sklepów w całym kraju, zgłosiła się w sprawie jednego ze swoich klientów (znanego sportowca, nie zdradzę kim on był i jaki sport uprawiał, powiem tylko, że był w posiadaniu samolotu).

Firma ta zażyczyła sobie, żeby nasz klient nakręcił kilka reklam telewizyjnych. Potem dowiedziałam się od kierownictwa, że chciano, aby zrobił coś więcej. Chcieli, żeby osoba ta udała się do siedziby głównej, odwiedziła kilka sklepów sieciowych, uczestniczyła w corocznym wyjeździe integracyjnym wraz z kierownictwem (nie tylko tym „na samej górze”), wspólnie prowadzącym przedsiębiorstwo.

Zapytałam kierownika: „Dlaczego, życzy sobie dodatkowych usług? Dlaczego nie poprzestaną na nakręceniu reklam telewizyjnych?”. Odpowiedział, że potrzeba świeżego spojrzenia wśród kadry kierowniczej firmy. Pragnął, aby ludzie zmienili swoje myślenie odnośnie do działalności, którą się zajmują, do klientów, którym sprzedają, do możliwości zmiany prowadzenia dotychczasowych interesów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kapitan Kobolt, flickr, cc by-nc-sa 2.0

Stwierdził, że kultura firmy ulega zjawisku podobnemu do „chowu wsobnego”. Zbyt wielu kierowników to młodzi ludzie o podobnych poglądach, którzy ukończyli uczelnię w tym samym miejscu Stanów Zjednoczonych, a obecnie mają wpływ na rekrutację. Nowymi pracownikami byli zwykle mężczyźni, którzy postrzegali świat w ten sam sposób jak ich kadra kierownicza. Według niego zgadzano się we wszystkim, co w rezultacie prowadziło do „większego skostnienia korporacyjnych ścieżek”.

Był zdania, że pojawienie się gwiazdy lekkoatletyki w głównej siedzibie będzie wyzwaniem dla kierownictwa, które będzie musiało uzasadnić, co robi i dlaczego. Przydałby się ktoś, kto nie lubi „ściemy”, kto wstrząsnąłby nimi i sprawił, że byliby szczerzy.

Obecnie nie każda firma może sobie pozwolić na wynajęcie gwiazdy lekkoatletyki, która poświęciłaby tyle czasu na „odświeżenie” kultury korporacji. Pozwólcie, że opowiem o mojej przyjaciółce „Cindy”.

Cindy jest kobietą transgender. Ma nieco ponad 50 lat i jest bardzo dobra w tym, co robi (jest informatyczką). Cindy pracuje tutaj w Cleveland, w stanie Ohio, dla dużej firmy ubezpieczeniowej (nie podam nazwy, ale pewnie łatwo możecie zgadnąć, o kogo chodzi). Rok temu, poszła do swojego szefa i poprosiła o akceptację i wsparcie ze strony przedsiębiorstwa w jej potrzebie ujawnienia się jako  „Cindy”, ponieważ chciała rozpocząć swoje życie jako prawdziwa kobieta.

To, co zrobił szef Cindy było zdumiewające. Powiedział „wspaniale, masz zielone światło”. Prośba Cindy była przekazana dalej do szefa jej szefa, następnie jeszcze wyżej, prosto do szefa wszystkich szefów (naprawdę grubej ryby w firmie ubezpieczeniowej). Każdy z nich powiedział „tak, świetnie!”. Od tego czasu Cindy stała się kimś, kto – jeśli dalej przyszłoby mi pracować dla znanych sportowców – wykonuje pracę super gwiazdy sportu:

  • Reprezentuje firmę na konferencjach, na których rekrutuje się nowych pracowników.
  • Jest twarzą postępu i elastyczności przedsiębiorstwa.
  • Pozwala społeczności firmy sięgać dalej poprzez udział w spotkaniach z lokalnymi liderami i mediami, na których opowiadać o wsparciu, dodawaniu odwagi przez zwierzchników.
  • Jest rzeczniczką firm, akcentuje jej prawdziwe wartości i odpowiada na indywidualne potrzeby.
  • Przyczynia się do wzrostu reputacji oraz wartości niematerialnej firmy.
305410323_effd579e8f_b
Joe Shlabotnik, flickr, cc by 2.0

Wcale nie jestem zaskoczona – choć jestem pod wrażeniem – jak firma ta użyła wizerunku Cindy i wypromowała ją. Biznes ubezpieczeniowy obsługuje i będzie obsługiwał dziesiątki tysięcy klientów i rejestrował miliony transakcji, płatności i czeków.

Pomyśl, jak łatwo byłoby pracownikowi tej firmy zgubić się w gąszczu liczb, szybko zapominając, że wszyscy jego klienci są wyjątkowi. Ale tak długo, jak Cindy tam jest, jej firma pozostanie otwarta na zmiany i będzie mieć wolę uwzględnienia różnych punktów widzenia – różnych tożsamości płciowych – w zmieniającej się kulturze.

Tekst pochodzi ze strony Blast Magazine.

Przełożyła Małgorzata Marszałek

Tłumaczenie na licencji: Licencja Creative Commons

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s