Holokaust i jego rola w zrozumieniu kryzysu migracyjnego

Uchodźczyni z II wojny światowej rzuca nowe światło na Holokaust i jego znaczenie dla walczącej z kryzysem migracyjnym Europy

Ruth Barnett, 13.11.201

W 1939 roku byłam czteroletnią uchodźczynią. W ramach akcji ratowania dzieci (Kindertransport) trafiłam z Berlina do Anglii. Nagle cały mój dotychczasowy świat bezpowrotnie zniknął. Wszystko straciło sens, było obce i budziło we mnie niepokój. Nawet londyńskie autobusy, których czerwony kolor kojarzył mi się z krwią.

Gdy miałam 14 lat, zostałam zmuszona do powrotu do Niemiec. To było jeszcze gorsze doświadczenie. Po raz drugi wszystko zostało mi odebrane. Znowu czułam strach jak na wojnie. Migracja może być przerażającym doświadczeniem.

Po 76 latach przemawiam na wydarzeniu organizacji Never Again Ever! i przypominam o nadchodzącej rocznicy Nocy Kryształowej. 10 listopada osoby takie jak dr Zoe Marriage oraz członkinie i członkowie Media Diversity Institute dyskutowali na temat znaczenia Nocy Kryształowej w kontekście przeciwdziałaniu islamofobii oraz tak zwanemu kryzysowi uchodźczemu.

Podczas nocy kryształowej, zwanej również „dniem tłuczonego szkła”, nazistowska władza dopuściła się przemocy wobec ludności żydowskiej zamieszkującej tereny Niemiec. Tego dnia w całym kraju przeprowadzono serię skoordynowanych ataków na Żydów i ich biznesy. Zostały one przeprowadzone przez paramilitarną organizację oraz ludność cywilną. Władze przyglądały się zdarzeniom, ale nie interweniowały.

bundesarchiv_bild_146-1970-083-422c_magdeburg2c_zerstc3b6rtes_jc3bcdisches_geschc3a4ft
Kristallnacht, zniszczone sklepy w Magdeburgu. 10 listopada 1938. Bundesarchiv, Bild 146-1970-083-42, cc by-sa 3.0

Noc kryształowa była ostatnim zwiastunem tego, że eksterminacji grup, które nie pasują do aryjskiego ideału nie da się już uniknąć. Nadal musimy przypominać i uczyć się o Holokauście aż nie pojmiemy dwóch najważniejszych rzeczy. Po pierwsze musimy reagować na obecną przemoc nim wymknie się  spod kontroli, a po drugie traktować wszystkich jako równych sobie, pamiętając, że nie istnieją grupy lepsze i gorsze.

Przesłanie i pamięć o Holokauście ograniczają się głównie do kwestii  żydowskiej, co może sugerować, że inne kwestie były mniej istotne. Celem nazistów było „wyczyszczenie” Europy z różnych grup niepasujących do ich wizji europejskiego społeczeństwa, takich jak Żydzi, osoby homoseksualne czy politycznie niewygodne dla „rasy panów”.

Już czas szerzej spojrzeć na koszmar Holocaustu – jak na ludobójstwo. To była najpoważniejsza zbrodnia przeciw ludzkości, która ze względu na swój europejski kontekst i ogólnoświatowe konsekwencje ukształtowała nasze myślenie o tym, czym jest holokaust. Był on tworem nazistowskich obsesji stworzenia społeczeństwa składającego się wyłącznie z czystych Aryjczyków i Aryjek oraz zawłaszczenia sobie prawa do decydowania, kto jest „niegodny życia”.

24369963740_7861903a4c_b
Namiot w obozie dla uchodźców w Calais. malachybrowne, flickr, cc by 2.0

Musimy pamiętać o tym w kontekście ciepłego przyjęcia, jakie czekało na większość uchodźców w ramach Kindertransport – w  przeciwieństwie do niechęci wobec milionów tych, którzy dzisiaj uciekają ze swoich domów, ponieważ przestały być bezpieczne. Wolontariusze pomagający emigrantom w obozach w Calais są zszokowani tym, jak francuska policja traktuje uchodźców, aresztując ich na południu Francji i zmuszając do powrotu.

Refleksja na temat nocy kryształowej nasuwa niewygodne porównanie: nieustannie opowiadamy o kwotach i transzach uchodźców i uchodźczyń. Możemy tak mówić o pieniądzach, ale nie o ludziach. Jeśli zapomnimy o tym przesłaniu, to wymazujemy historię i potęgujemy traumę ludzi, którzy uciekają przed cierpieniem.

Psychologia pomogła nam zrozumieć, jak ważną rolę w życiu pełni więź z opiekuńczym rodzicem we wczesnym dzieciństwie. Bez niej stajemy się słabi i nieprzygotowani na trudności, które napotykamy w życiu. Zbyt wiele dzieci uczy się nienawiści od nieustannie skłóconych i agresywnych  rodziców i nie doświadcza bezpieczeństwa i miłości. Przez to dzieci stają się bezradne wobec przemocy.

Osoba, która w dzieciństwie nie doświadczyła miłości może być agresywna wobec innych, nienawidzić ich, lub wobec siebie, mieć skłonności do depresji i być skazana na rolę ofiary. Kształtujący zarówno jednostki jak i grupy, mechanizm ten ma wpływ na polityczne konsekwencje obecnych problemów z migracjami w Europie. Przyczynia się do wzrostu nastrojów ksenofobicznych oraz pogłębia frustrację i niezadowolenie sytuacją na kontynencie.

Pamięć i nauka to podstawy wszelkiej osobistej przemiany, ale nie wystarczą do zmiany społeczeństwa. Najważniejsze są udział obywateli i obywatelek w procesach demokratycznych oraz drobne kroki na rzecz walki z niesprawiedliwością, agresją i przemocą. To mogą być próby złagodzenia paniki społecznej, co próbujemy zrobić razem z organizacją Never Again Ever!, apele do posłów i posłanek lub pisanie internetowych petycji .

Po 1945 roku wiele państw opracowało międzynarodowy system prawny, którego celem jest zapobieganie przestępstwom przeciw ludności – zwłaszcza ludobójstwom.

Mamy ogromy problem z egzekwowaniem tego podstawowego prawa i dostosowaniem go do obecnej sytuacji w celu zapewnienia rzeczywistej sprawiedliwości i poszanowania praw człowieka. Suwerenność często uniemożliwia doprowadzenie bezwzględnych dyktatorów przed trybunał międzynarodowy. Ta szkodliwa forma ochrony ma wpływ na każdego, nie tylko na uchodźców i uchodźczynie.

Jest takie powiedzenie, „dopóki prześladowani nie mogą spać spokojnie  – my też nie możemy”. Bezpieczeństwo powinno obejmować każdego z osobna, ponieważ w przeciwnym razie niszczymy etykę naszego społeczeństwa i siejemy ziarna nienawiści.

Obywatelki i obywatele Europy z prawem do stałego pobytu powinni byli wcześniej zareagować na sygnały kryzysu w związku z migracjami, zachowując przy tym rozwagę i odrzucając cyniczny egoizm. Niestety w wielu miejscach pojawiły się obozy, armia oraz kampanie nawiązujące do najgorszych kart historii europejskiego imperium.

17333477525_7673e7c920_b
„Zburzyć mury Europy”. Rasande Tyskar, flickr, cc by-nc 2.0

Uchodźcy i uchodźczynie nie powinni byli zostać zmuszeni do opuszczenia swoich domów. Jednak już tu są. Naszym zadaniem jest podnoszenie świadomości na temat niesprawiedliwości, na które przymykamy oczy i umysły, licząc na to, że same znikną.

Ludzie nie znikają tylko dlatego, że ignoruje się ich potrzeby i problemy oraz spycha na marginesy społeczeństwa. Oni są takimi samymi ludźmi jak my,  są wśród nas, a w przyszłości to my możemy podzielić ich los.

Apatia i obojętność są często większym problemem niż ignorancja, duma czy rasizm. Wyparcie to „strefa komfortu” osób, które zbyt długo w niej przebywały. Takim ludziom trudno jest przyznać, że tak naprawdę wypierają własną potrzebę bliższej relacji ze społeczeństwem i swój wkład w budowanie go.

Powinniśmy przynajmniej traktować migrantów i migrantki jak ludzi takich samych jak my, zapewnić im podstawowe rzeczy jak jedzenie, opiekę medyczną i edukację. Jednocześnie musimy naciskać na nasze rządy, aby budowały Europę, która będzie wspierała ludzi poszukujących lepszego życia.

Tekst pochodzi ze strony OpenDemocracy.

Przełożyła Paulina Nawrot

Tłumaczenie na licencji: Licencja Creative Commons

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s